Koniec śledzenia internautów. Co się stanie z plikami cookies?

Stosowane dotychczas zgody na pliki cookies były w dużej mierze nieprawidłowe i niewystarczające, aby legalnie przetwarzać dane użytkowników. To oznacza, że reklamodawcy będą musieli zmienić sposób śledzenia użytkowników sieci.

  • Mikołaj Frączak
  • /
  • 21 kwietnia 2022

Przeglądanie internetu nie jest darmowe

Przeglądanie internetu tak naprawdę nie jest i nigdy nie było darmowe. I nie chodzi tu o konkretne kwoty. Z chwilą wejścia na dowolną stronę rozpoczyna się walka o klienta. Z pomocą plików cookies serwisy internetowe nie tylko starają się dostosować zawartość strony do naszych preferencji, ale też spersonalizować reklamę pod konkretne potrzeby konsumentów. W tym celu wykorzystywane są dane o urządzeniach z jakich korzystamy, wieku, lokalizacji, zainteresowaniach, przeglądanych witrynach.

– W zasadzie wszystkie informacje dotyczące naszych działań w sieci trafiają do reklamodawców i partnerów przeglądanego serwisu. To pozwala reklamodawcom stworzyć profil użytkownika. Znajdują się w nim jego zachowania, upodobania, a także cała historia przeglądania. To potężna baza wiedzy. Uzupełniona o odpowiednio przygotowaną kampanię reklamową, targetowanie klienta pozwala dotrzeć do niego z odpowiednim przekazem – tłumaczy Robert Stolarczyk, prezes zarządu Promotraffic, jednej z czołowych polskich agencji digital marketingowych dla e-commerce i b2c.

W gromadzeniu danych, pomagają pliki cookies

Te z kolei dzielą sią na pliki pierwszej kategorii oraz cookies stron trzecich. Skomplikowane? Niekoniecznie. – Kiedy przeglądamy stronę z wiadomościami, wszystkie pliki cookies znajdujące się na niej są plikami pierwszej kategorii. Natomiast każde inne, które są umieszczone na tej stronie przez inne witryny, na przykład przez portale społecznościowe lub reklamodawców są plikami cookies stron trzecich – dodaje Robert Stolarczyk.

Wyciekły w Twojej firmie dane osobowe

możemy Ci pomóc w analizie i zgłoszeniu do UODO

Właśnie cookies stron trzecich są wykorzystywane w remarketingu i retargetingu w celu identyfikacji użytkownika. Dzięki tym procesom podczas przeglądania internetu wyświetlają się reklamy produktów, które już oglądaliśmy lub podobnych. Jeśli ktoś lubi czytać książki i zagląda na strony księgarń, będzie widział bannery właśnie z literaturą zamiast zabawek. W Europie, aby chronić prywatność użytkowników internetu, wprowadzono przepisy dotyczące akceptacji plików cookies.

Europa walczy z bezprawnym działaniem w sieci

W tej kwestii są jednymi z najsurowszych w świecie. Wchodząc na daną stronę powinniśmy kliknąć "zgodę" na śledzenie. To miało chronić przed pozyskiwaniem danych, których nie chcemy ujawniać. Jednak już w 2019 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że powszechnie stosowany od lat pasek "ta strona używa cookies, korzystając z tej strony, akceptujesz to" jest niezgodny z RODO.

Nowa metoda wyłudzania pieniędzy od Polaków. Uwaga na przesyłki pobranioweNowa metoda wyłudzania pieniędzy od Polaków. Uwaga na przesyłki pobranioweMichał Górecki

Dlaczego? TSUE uznał, że użytkownik powinien móc się nie zgodzić na przetwarzanie danych zanim dane zostaną przesłane. I to w prosty sposób, a nie przez zmianę ustawień przeglądarki, która dla laika może być skomplikowana. Strona www nie może zmuszać konkretnej osoby do udostępniania danych, które nie są niezbędne do korzystania z niej. Co więcej, użytkownik musi mieć też możliwość odwołania udzielonej zgody w prosty sposób.

Zgody cookie nieprawidłowe i niewystarczające. Co to oznacza dla konsumentów?

Decyzje belgijskiego i francuskiego organu mogą oznaczać koniec udostępniania na szeroką skalę danych osobowych lub przynajmniej ograniczenie tego procederu. Podobnie może być w Polsce. O tym, że Urząd Ochrony Danych Osobowych poważnie podchodzi do problemu prywatności i bezpieczeństwa w sieci świadczy decyzja z ubiegłego roku. Ukarano wtedy pierwszą firmę za zły pasek cookie. Sprawiał on, że użytkownik korzystający ze strony nie mógł wyrazić zgody lub odmowy przed rozpoczęciem korzystania z niej. Zakończył się na upomnieniu, ale pokazuje to pewien trend.

Podsumowując – stosowane dotychczas zgody na cookie zostały w znacznej mierze uznane za nieprawidłowe i niewystarczające, by legalnie przetwarzać dane. Reklamodawcy będą więc musieli się dostosować do regulacji prawnych. Zrobią to z pewnością, bo walka toczy się o gigantyczne kwoty. Wartość europejskiego rynku reklam jest szacowana na 64 miliardy euro. Już wiadomo, że Google od pewnego czasu pracuje nad stworzeniem nowego systemu, który śledziłby całe grupy użytkowników. To Federated Learning Cohorts (FLoC). Jest on częścią większego projektu o nazwie The Privacy Sandbox.

Jak będzie działać FLoC?

– Zadaniem FloC będzie wykrywanie aktywności użytkowników sieci. Różnica polega na tym, że dane nie będą przechowywane osobno dla każdego użytkownika. Preferencje wyszukiwania konkretnych osób będą przypisane do grupy podobnych osób. Według Google takie rozwiązanie ma sprawić, że nasze dane będą anonimowe. FLoC ma być tak samo skuteczny jak pliki cookies stron trzecich – komentuje Robert Stolarczyk, prezes zarządu Promotraffic.

Wycofywanie tych ostatnich ma nastąpić w dwóch etapach. Pierwszy zakończy się z końcem 2022 roku. Drugi – w którym pliki cookies stron trzecich zostaną całkowicie wycofane – ma potrwać do końca 2023. – Jak widać Google pracuje nieustannie nad rozwiązaniami mającymi zastąpić 3rd party cookies. Daje to nadzieję na to, że działania reklamowe oparte na targetowaniu wciąż będą skuteczne – podsumowuje Robert Stolarczyk.

Źródło: Informacja prasowa

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami za zakresu bezpieczeństwa, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Potrzebujesz wsparcia lub szukasz rozwiązań w zakresie zagadnienia o którym mowa w akrtykule?

Kliknij aby wrócić do strony głównej

Newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych artykułach. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!