Dlaczego smartfony mają wystającą wyspę z aparatami?

Ewolucja modułu fotograficznego w urządzeniach mobilnych to temat rzeka. W ciągu ostatniej dekady był to najpewniej jeden z tych elementów smartfonów, który ewoluował najszybciej. Jak to się stało, że dziś mamy wielką, zbliżoną do prostokąta, wyspę, na której znajduje się kilka matryc?

Dlaczego smartfony mają wystającą wyspę z aparatami?
  • Anna Malinowska
  • /
  • 15 października 2021

Jak zmieniały się aparaty w smartfonach?

Co nie powinno nikogo dziwić, wyszliśmy od pojedynczego modułu foto. To rozwiązanie, które zostało zaadoptowane jeszcze od starej generacji telefonów komórkowych. Przykładem mogą być tutaj ostatnie Nokie z serii N oraz smartfony sygnowane logo Sony Ericsson, ze szczególnym naciskiem na serię K: K800i oraz k850i. To właśnie te produkty w swoich czasach wyznaczały standardy w zakresie fotografii. Nawet dziś zdjęcia zrobione k800i wyglądają bardzo dobrze.

Kolejnym etapem ewolucji było dodanie diody, która zapewniała oświetlenie w gorszym świetle. Charakterystyczny błysk światła, którego chyba nikt nie lubił, to właśnie ten moduł. Z biegiem czasu pojawiły się diody, które zaczęły bazować na świetle LED-owym, które dla naszego wzroku było o wiele mniej intensywne i mniej męczące.

Pierwsze symptomy dokonującego się na rynku przełomu należą do Huawei. To właśnie ten producent był jednym z pierwszych, który podjął radykalną decyzję: pora dodać drugi moduł aparatu głównego. Nie był to jednak byle jaki obiektyw, a profesjonalny obiektyw monochromatyczny, czyli taki, który wykonuje zdjęcia czarno-białe.

Jak zaczęła zmieniać się filozofia umieszczania modułu foto w telefonach?

Początkowo producenci dążyli do tego, by tylna ściana obudowy była jak najbardziej płaska. Prym w takiej prostej, wręcz „zimnej” filozofii, gdzie dominowały proste bryły i kanciaste kształty od lat wiodło Sony. To właśnie producent z Japonii wykazał się bardzo dużym konserwatyzmem, zachowując przy tym zgodność z filozofią OmniBallance.

Dopiero po pewnym czasie pojawiały się urządzenia, gdzie okolice aparatu zaczęły nieco bardziej odstawać od zasadniczej części obudowy. Pojawiały się wypukłości, które być może wyglądały ładnie, jednak sprawiały że urządzenie lekko chybotało się, gdy na przykład leżało na stoliku czy biurku.

Dowód osobisty dla dziecka. Kiedy warto to zrobić?Dowód osobisty dla dziecka. Kiedy warto to zrobić?Rafał Stępniewski

Jeżeli jesteś administratorem danych lub IOD

możesz liczyć na nasze wsparcie w zakresie RODO w Twojej firmie

Protoplastą dalszych zmian w zasadach konstrukcji modułu foto w dużej mierze były trzy firmy: Samsung, Huawei oraz Apple. Producenci bardzo długo szukali idealnego umiejscowienia „paska z aparatami”. Niektórzy lokowali je w osi pionowej, a i n i, na przykład Samsung, w osi poziomej, od lewej do prawej części tylnej ściany obudowy.

Skąd wzięła się duża wyspa w smartfonach?

W dużej mierze zawdzięczamy ją Apple. Producent słynie z tego, że czasem wymyśla pewne rzeczy na nowo, a inni producenci szybko adoptują takie zmiany. Przykładów nie trzeba szukać daleko: rezygnacja z portu słuchawkowego audio, a także notch dobrze potwierdzają tę teorię. Nie inaczej było i tym razem.

Duża, wręcz przerysowana wyspa, szybko pojawiła się u konkurencji, która dodatkowo zaadoptowała ją na swoje potrzeby. Czy trend wkrótce utraci na znaczeniu? Zdania są podzielone. Pod prąd idzie jeszcze kilku producentów, jednak entuzjastów takiego rozwiązania nie brakuje. Czy to dobrze czy źle? Tu zdania są podzielone.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami za zakresu bezpieczeństwa, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Potrzebujesz wsparcia lub szukasz rozwiązań w zakresie zagadnienia o którym mowa w akrtykule?

Czy ten artykuł był przydatny?

Kliknij aby wrócić do strony głównej

Newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych artykułach. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!