Nowy wymiar cyberoszustw. Czym jest deepfake?

Szybkość rozwoju technologii bywa zaskakująca. Niestety nie zawsze sposób, w jaki wykorzystujemy rozwój cyfrowego świata, jest korzystny. Jednym z niepojących zjawisk jest deepfake, nazywany przez niektórych nowym wymiarem cyberoszustw. Czym jest deepfake i dlaczego jest niebezpieczny?

Nowy wymiar cyberoszustw. Czym jest deepfake?
  • Martyna Kowalska
  • /
  • 10 maja 2021

Jak działa deepfake?

O zjawisku deepfake głośno zrobiło się w pierwszej połowie 2018 roku. Najpierw ktoś zmontował filmiki, na których wizerunek Nicholasa Cage’a został cyfrowo przeniesiony do słynnych scen ze znanych filmów. Produkcja natychmiast stała się viralem. I o ile ten żart można było potraktować jako zwyczajne zademonstrowanie nowych możliwości nowoczesnych technologii, o tyle w przypadku kolejnego deepfake’a zrobiło się niebezpiecznie. W kwietniu tego samego roku internet obiegło nagranie byłego prezydenta USA Baracka Obamy, który przedstawiał różnego rodzaju ostrzeżenia przed brakiem etyki w rozwoju techniki. Problem w tym, że były to słowa, które nigdy nie padły z jego ust. A co, gdyby dotyczyły innych ważnych zagadnień np. międzynarodowego bezpieczeństwa?

Szybko zdano sobie sprawę, że bardzo realistyczne wkomponowywanie wizerunku znanych osób w zmyślone sytuacje w przeróżnym kontekście, może być potwornie niebezpieczne. Oprócz zniesławienia lub uderzenia w ludzką godność może prowadzić także do konfliktów dyplomatycznych. Nagle okazało się, że wszystko znajduje się w rękach utalentowanych ekspertów od technologii cyfrowej.

Istota deepfake

I właśnie na tym polega istota deepfake. Co znamienne, tego typu klipy tworzone są w takiej jakości, że trudno jest odróżnić prawdę od fałszu. Określenie „wirtualna rzeczywistość”, choć nie do końca precyzyjne w tym przypadku, nabrało nowego znaczenia. Okazuje się, że w prosty sposób można umieścić wizerunek nieświadomej niczego osoby w filmie pornograficznym lub stworzyć wypowiedź znanego polityka, która będzie obrażała uczucia jego wyborców.

Jeżeli jesteś administratorem danych lub IOD

możesz liczyć na nasze wsparcie w zakresie RODO w Twojej firmie

Jeżeli jesteś administratorem danych lub IOD

możesz liczyć na nasze wsparcie w zakresie RODO w Twojej firmie

Jeżeli jesteś administratorem danych lub IOD

możesz liczyć na nasze wsparcie w zakresie RODO w Twojej firmie

Skąd pochodzi słowo deepfake?

Pochodzenie słowa „deepfake” dobrze oddaje istotę tej technologii. Jest zbitką dwóch terminów „deep learning”, czyli zjawisko głębokiego uczenia oraz „fake”, czyli fałszywy.

Deepfake w rozrywce

Oczywiście można sobie wyobrazić, że deepfake może zrobić furorę w rozrywce czy animacji. Wszelkie pozytywy tego zjawiska mogą być jednak pogrzebane, przez jeden głupi wybryk specjalisty od tego typu technologii.

Swojego czasu w Polsce popularna była aplikacja, która „postarzała” osoby na zdjęciu. Nie był to co prawda klasyczny deepfake, bowiem obrazy były nieruchome, jednak obróbka z wykorzystaniem sztucznej inteligencji robiła wrażenie, czego dowodem były liczne zdjęcia pochodzące z tej aplikacji  w serwisach społecznościowych. Przy okazji tej cyfrowej „mody” pojawiły się ostrzeżenia, wg których korzystanie z tego typu „zabaw” może być poważnym zagrożeniem dla ochrony danych osobowych.

Obecnie dostępne są aplikacje, dzięki którym można przenieść swoją twarz do słynnych ekranizacji i trzeba przyznać, że program robi to niemal perfekcyjnie.

Jak radzić sobie ze zjawiskiem deepfake?

Na całym świecie wiele firm oraz uczelni zastanawia się, w jaki sposób ostrzegać odbiorców treści cyfrowych przed tego typu przeróbkami. Pojawiły się głosy, że tego typu produkcje powinny być automatycznie oznaczane, podobnie jak w Polsce pojawia się specjalna adnotacja przy audycjach zawierających lokowanie produktu. Nie ma jednak nadal wypracowanego sposobu na walkę z potencjalnymi cyberoszustwami, które mogą bazować na deepfake’u. Wśród polityków na całym świecie pojawiły się nawet głosy, że tego typu „zabawy” powinny być prawnie zakazane.

Od sierpnia 2019 roku działa inicjatywa będąca odpowiedzią na skalę zjawiska -  DFDC (Deepfake Detection Challenge), w którą zaangażowały się takie firmy jak Google, Microsoft, Amazon oraz duże ośrodki akademickie z USA i Wielkiej Brytanii.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami za zakresu bezpieczeństwa, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Potrzebujesz wsparcia lub szukasz rozwiązań w zakresie zagadnienia o którym mowa w akrtykule?

Czy ten artykuł był przydatny?

Kliknij aby wrócić do strony głównej
Czy GPS przyda się w firmowym samochodzie?
GPS

Czy GPS przyda się w firmowym samochodzie?

Moduł GPS to coraz częściej spotykany element wyposażenia w wielu różnych pojazdach. Nie jest to już tylko domena pojazdów z półki średniej. GPS trafił też to niższej klasy średniej, a nawet...
Czy opłaca się aktualizować Windows?
windows 10

Czy opłaca się aktualizować Windows?

Microsoft Windows to najpopularniejsze oprogramowanie desktopowe na świecie. Każdego dnia korzysta z niego ponad miliard użytkowników i nic nie wskazuje na to, by okienka w najbliższym czasie utraciły...

Newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych artykułach. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!