Jak nie dać się śledzić w Internecie?

Tylko co dziesiąty Polak wie, jak nie dać się śledzić w Internecie – poinformowała firma badawcza Deloitte. Niemal powszechnie akceptujemy pliki cookie i przekazujemy dane do aplikacji. Połowa sukcesu jeśli robimy to rzeczywiście świadomie. Jednak wielu internautów nie do końca wie ani na co się zgadza, ani jakie to będzie miało konsekwencje.

  • Michał Górecki
  • /
  • 22 października 2021

Część Polaków nadal nieświadoma zagrożeń w sieci

Prawie trzy czwarte konsumentów w Polsce ma świadomość wykorzystywania ich prywatnych danych, a tylko co dziesiąty wie, jak nie dać się śledzić w Internecie. Jak wynika z raportu „Digital Consumer Trends 2021”, 73 proc. ankietowanych uważa, że w internecie wykorzystywane są ich dane osobowe, a jednocześnie zaledwie 9 proc. z nich ma świadomość istnienia narzędzi, które mogą temu zapobiec. Większość badanych akceptuje wszelkie pliki cookies i przekazuje dane do aplikacji – niespełna 30 proc. zawsze tak robi, a 62 proc. czasami.

Zgody na śledzenie i dostęp do danych niemal powszechne

Jednocześnie 23 proc. ankietowanych zawsze odmawia udzielenia dostępu do treści czy zdjęć przez aplikacje, z jakich korzystamy, a 64 proc. robi to czasami. Generalnie, 25 proc. w ogóle nie zastanawia się nad tymi kwestiami lub nie wie, że istnieją możliwości akceptacji wybranych zgód na zbieranie danych o aktywności w sieci. Tylko 9 proc. jest świadomych możliwości korzystania z przeglądarki, która nie pozwala na takie udostępnianie, a aż 38 proc. udzieliło odpowiedzi „nigdy nie korzystałem”.

Kiedy aplikacja, jaką pobraliśmy na telefon z sieci, powinna wzbudzać nasze wątpliwości?Kiedy aplikacja, jaką pobraliśmy na telefon z sieci, powinna wzbudzać nasze wątpliwości?Mikołaj Frączak

Wyciekły w Twojej firmie dane osobowe

możemy Ci pomóc w analizie i zgłoszeniu do UODO

73 proc. ankietowanych Polaków uważa, że firmy, z którymi wchodzą w interakcję przez internet, wykorzystują ich dane osobowe. Najwięcej, bo aż 81 proc. respondentów z grupy wiekowej 25-34 lata potwierdza, że ma taką świadomość. Zdaniem ekspertów Deloitte niepokojący natomiast jest fakt, że aż 32 proc. pytanych w wieku 55-65 lat nie wie, że ich dane osobowe są wykorzystywane przez różne podmioty.

Jak nie dać się śledzić w internecie?

Przede wszystkim ważna jest świadomość takiej sytuacji, że nasze dane w sieci są zagrożone. Oraz to, że na rynku działają grupy cyberprzestępców, którym na tych danych zależy. Niezależnie od tego, czy jesteśmy szefem koncernu, czy pracownikiem produkcji, zatrudnionym czy emerytem, uczniem czy nauczycielem. Taka świadomość powinna budować naszą ostrożność przed jakimkolwiek pochopnym udzielaniem zgód, czy też zaznaczanie wszystkich opcji w formularzu, ponieważ chcemy uzyskać jakieś informacje czy pliki. W taki sposób „łowią” nas właśnie cyberprzestępcy.

Każda osoba, która na co dzień korzysta z sieci, powinna mieć zainstalowane na swoim urządzeniu odpowiednie oprogramowanie. To nie tylko proste programy antywirusowe, ale również rozwiązania tylu antyspyware, pozwalające na blokowanie śledzenia i podglądania naszych ścieżek w sieci. Odpowiedni firewall zapobiegnie atakom internetowym. Co więcej, każde oprogramowanie z czasem posiada luki znajdowane przez hakerów, dlatego bezwzględnie trzeba przestrzegać aktualizacji i wszelkich łatek wypuszczanych przez producentów programów i aplikacji.

Na co zwrócić uwagę udzielając zgód?

Udzielając zgód czy akceptując cookies, należy to robić wyłącznie na stronach, do których mamy zaufanie. Jeśli nie chcemy, aby witryna pobierała nasze dane, nie pozwólmy na to. Ale to nie wszystko, aby ustrzec się przed zagrożeniem. Jeżeli podczas wejścia na witrynę pojawiają się alerty z naszego programu antywirusowego czy przeglądarki, zawsze warto zrezygnować z takich odwiedzin. Wiele stron ma nieaktualne certyfikaty bezpieczeństwa, i nawet jeśli same w sobie nie są niebezpieczne, to mogę mieć zaszyte programy szpiegujące czy niebezpieczne oprogramowanie. Zawsze należy sprawdzić, czy strona, którą się odwiedza, ma połączenie szyfrowane, oraz certyfikat SSL.

Zdrowy rozsadek potrzebny jak antywirus

Jeżeli nie chcemy, aby jakieś witryny pobierały informacje o naszym ruchu w sieci, po prostu trzeba zablokować im „ciasteczka”. Warto zmienić też ustawienia w przeglądarce, np. blokować wyskakujące okna czy też automatyczne pobieranie aktualizacji. Bardzo często w taki sposób hakerzy próbują przemycić oprogramowanie szpiegujące.

Na koniec warto pamiętać o zdrowym rozsądku. Najczęstsze ataki, próby wyłudzenia danych czy też proceder śledzenia w sieci bez zgody użytkownika są przeprowadzane w najprostszy możliwy sposób. Za jego zgodą lub wiedzą, wprowadzając wcześniej w błąd użytkownika. Tylko od naszej czujności zależy, czy prosty schemat ataku z maila będzie skuteczny. Tylko od naszego rozsądku zależy czy będziemy korzystać z podejrzany stron internetowych.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami za zakresu bezpieczeństwa, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Potrzebujesz wsparcia lub szukasz rozwiązań w zakresie zagadnienia, o którym mowa w artykule?

Najnowsze tematy

WSPÓŁPRACA

Blogi tematyczne

Prawo konsumenckie 2021
Blog prawa e-commerce
Prawo konsumenckie
Security Magazine
Poradnik: wszystko o zgodzie RODO i obowiązkach informacyjnych RODO
Kliknij aby wrócić do strony głównej

Newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych artykułach. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!